Kryminały żyłą złota dla tłumaczy języka norweskiego

Kryminał skandynawski to marka, która wśród wielbicieli literatury jest obecnie jedną z ulubionych. Cały świat zachłysną się niesamowitymi światami, jakie malują przed naszymi oczami artyści ze Szwecji, Islandii, Danii, Norwegii i Finlandii.

Nie są to oczywiście światy utopijne, chociaż jeśli lepiej im się przyjrzeć, nie są też dystopijne. Ich siła wywodzi się z tego, że prezentowany przez nie krajobraz ludzkiej duszy i świata – ludzkiego tworu – jest bardziej naturalistyczny, niż większość czytelników chciałoby to przed samymi sobą przyznać.

Mrok nas straszy, napięcie targa nerwy, wątki psychologiczne każą badać samych siebie, a zbrodnia nie daje spokojnie zasnąć. Niestety, kryminały skandynawskie pisane są w językach, rzadko kto jest w stanie samodzielnie pokonać. Zazwyczaj konieczne jest skorzystanie z usług tłumacza i dla tłumaczy języków skandynawskich nastały teraz złote lata. Zwłaszcza dla osób, które radzą sobie z językiem norweskim, ponieważ ta część kryminałów ostatnio dominuje. Ich zadanie jest jednak naprawdę tytaniczne.

Malo popularny językpexels-photo-358589

  • Zacząć trzeba od tego, że język norweski jest mało popularny w naszym kraju. Tłumacz norweski jest co prawda dość łatwy do znalezienia, ale związane jest to przede wszystkim z tym, że jedna osoba nie ma zbyt wielu zleceń i garstka osób może spokojnie poradzić sobie z obsługą dużej populacji.
  • Jest to sytuacja, która oczywiście na dzisiaj bywa bardzo nieaktualna, ale cały czas jeszcze nieliczne osoby, dla których tłumacz norweski polski jest niezbędny, nie mają większych problemów z jego znalezieniem. Znacznie trudniej jest trafić osobę, która jest w stanie dobrze tłumaczyć z języka norweskiego literaturę.
  • Tutaj potrzeba znacznie większych kompetencji niż to, co jest wymagane dla odpowiedniego przetłumaczenia dowodu rejestracyjnego samochodu.

Tłumaczenie książek

Tłumacz norweskiego to po prostu osoba, która rozumie język norweski i potrafi wytłumaczyć osobie polskojęzycznej, co autor tekstu czy wypowiedzi źródłowej miał na myśli. Jest to bardzo dużo, ale nie wystarcza do tłumaczenia literatury, czyli najbardziej dochodowego w ostatnim czasie biznesu.

Wielu tłumaczy już próbowało, ale tylko tłumaczenia norweski najwyższych lotów są w stanie zaspokoić potrzeby czytelnika. Trzeba rozumieć, że w czasie lektury nie tylko sam wątek ma znaczenie.

W przypadku zwłaszcza literatury obyczajowej, a kryminały bardzo mocno o nią zahaczają, ogromne znaczenie ma język i to, by kolejne zdania rozpływały się przed czytelnikiem tworząc dla niego wartki strumień.

Kartki muszą się same obracać i nie może dochodzić do sytuacji, w której czytelnik chce się dowiedzieć, co jest na następnej stronie, ale z trudem musi się przedzierać przez kolejne linijki. A takie sytuacje są niestety dość częste.

Lekkie pióro

  • Dobry tłumacz, nie tylko w przypadku języka norweskiego, sam musi być także pisarzem, przynajmniej amatorem.
  • Wymaga się bowiem od niego, by sam był w stanie tak naprawdę napisać książkę. Źródło bardzo mu to ułatwia, ponieważ otrzymuje strukturę historii, otrzymuje zwroty akcji, bohaterów, ich osobowość, ale jeśli już dany bohater ma manierę językową, zadaniem tłumacza jest jej przeniesienie na język polski tak, by ta maniera była spójna z jego charakterem i by była po prostu ciekawa.
  • Wielu tłumaczy upraszcza sobie życie poprzez eliminowanie wielu smaczków uchodzących za nie dające się przełożyć, ale jeśli jakiś tłumacz naprawdę chce skorzystać z możliwości, jakie daje popularność norweskiego kryminału, dołoży wszelkich starań, aby jego tłumaczenie było wierne nie tylko literze, ale i duchowi oryginału.